
Zanim podejmiemy decyzję o kupnie nieruchomości, na myśl przychodzi pytanie, w jaki sposób możnaby było sfinansować zakup takiej nieruchomości. Czy byłyby to środki własne, czy też zapożyczone. Z reguły, zwykłych ludzi nie stać na to, aby móc sfinansować budowę domu czy kupno mieszkania od ręki. Konieczny jest kredyt. Ale czy jest szansa na otrzymanie takiego kredytu? Konkurencja jest duża, wybór ogromny. Jednak w gąszczu ofert, może się okazać, iż na żadną nas nie stać i każdy bank nas odrzuca. Należy więc podwyższyć swoją zdolność kredytową bądź zaproponować zabezpieczenie na hipotece. Ofert kredytów hipotecznych jest niewykle dużo. Wydawać by się mogło, iż są one takie same. Jednak trzeba się im dobrze przyjrzeć i przeprowadzić dogłębne porównanie kredytów.Kiedy dokładnie się im przyjrzymy, zauważymy, iż tak naprawdę różnią się oprocentowaniem, marżą, prowizją, czy też opłatami. Dokonując wyboru kredytu, należy się zastanowić nad walutą kredytu. Obecnie atrakcyjne oprocentowanie mają kredyt w walutach obcych, jednak trzeba pamiętać o ryzyku walutowym związanym z tego typu kredytami. Warto dowiedzieć się, czy będzie istniała możliwość przedterminowej spłaty, w przypadku, gdy będziemy mieli taką okazję. Innymi ważnymi kwestiami jest wybór rat: czy mają być malejące czy też rosnące oraz okresu kredytowania. Należy pamiętać, że im krótszy czas kredytowania, tym mniej zapłacimy kosztów, ale trzeba się liczyć z dużo większą ratą. Po przeanalizowaniu wszystkich danych, można przystąpić do decyzji o właściwym kredycie.
24.08.2010. 11:04

Często zadajemy sobie to pytanie: czy warto szukać kredytu na własną rękę? Czy też może skorzystać z płatnej porady doradcy finansowego, który fachowo oceni naszą sytuację finansową i szybko przedstawi nam ofertę najlepszą dla nas? A co jeśli wizyta u doradcy okaże się zbyt droga? Chociaż z drugiej strony szukanie kredytu na własną rękę może okazać się zbyt trudne. Oferty kredytowe zmieniają się jak w kalejdoskopie, non stop pojawia się coś nowego, by za chwilę zniknąć i znowu pojawia się nowa oferta. Chodzenie po bankach też nie jest dobrym sposobem, gdyż pracujący tam ludzie używają specyficznego języka, fachowego, który często jest niezrozumiały dla zwykłych ludzi. Przebrnięcie przez wiele ofert kredytowych zajmuje wiele czasu, a dokonane zestawienie niby najlepszych dla nas ofert nie gwarantuje, iż jest ono dobre. Dlatego też w takim momencie, jakim jest wybór kredytu, najlepiej skorzystać z internetowej porównywarki kredytów. Porównywarka kredytów zbiera wszystkie informacje o ofertach różnych banków w jednym miejscu i przedstawia je w sposób łatwy, prosty i zrozumiały. Wszystkie informacje przedstawione są klarownie, umożliwiając łatwe porównanie interesujących nas kredytów z konkurencyjnych banków. Poprzez skorzystanie z jednej strony internetowej z porównywarką, oszczędzamy ogrom czasu, na dodatek siedziąc w domu o dowolnej porze dnia czy nawet nocy. Skorzystanie z porówynwarki jest najlepszym i najtańszym sposobem na znalezienie odpowiedniego dla nas kredytu.
24.08.2010. 10:38

Program Rodzina na swoim jak sama nazwa wskazuje jest skierowany w szczególności do małżeństw, a także do osób samotnie wychowujących dzieci, a przynajmniej jedno dziecko. Na utrzymaniu powinno być dziecko bez względu na wiek, ale otrzymujące zasiłek pielęgnacyjny lub dziecko do 25 roku życia, ale uczące się. Głównym warunkiem jest, iż żaden z odbiorców programu nie zawierał w przeszłości umowy o kredyt preferencyjny. Aby móc skorzystać z programu, nie można być właścicielem bądź współwłaścicielem żadnego lokalu mieszkalnego bądź domu rodzinnego. Program polega na udzieleniu dofinansowania na kredyty hipoteczne. Kredyt musi być przeznaczony na zakup lokalu mieszkalnego, spółdzielczego włanościowego prawa do lokalu bądź domu jednorodzinnego. Kredyt może być również przeznaczony na sfinansowanie kosztu wkładu budowlanego, przebudowy budynku mieszkalnego lub też adaptacji budynku lub lokalu mieszkalnego o innym przeznaczeniu na cele mieszkaniowe. Na kredyt preferencyjny można zakupić nieruchomość o powierzchni nie przekraczającej 70 m2 w przypadku mieszkania, a w przypadku domu nie przekraczająca 140 m2. Ceny m2 dla poszczególnych województw również podlegają limitom. O kredyt preferencyjny można udać się do banków, które podpisały umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, a obecnie jest ich 20.
21.08.2010. 11:37

Ostatnie nowelizacje Rekomendacji T i S spotykają się z ostrymi słowami krytyki. Media rozdmuchują negatywne skutki zatwierdzenia obu rekomendacji przez Komisje Nadzoru Finansowego. Otóż mają one na celu ograniczenie udzielania kredytów mieszkaniowych w walucie obcej przez banki. Banki boją się, że zostaną całkowicie pozbawione prawa udzielania tego typu kredytów. A stanowią one duży odsetek. Rok rocznie przeważająca liczba zaciągniętych kredytów mieszkaniowych to właśnie kredyty walutowe. Są one o wiele atrakcyjniejsze od walutowych, a banki dużo na tym zyskują. Jednak negatywne skutki wprowadzenia rekomendacji rozdmuchują jedynie media. Uważają, iż rekomendacje źle wpłynął również na klientów, jak i rynek nieruchomości. Będzie to związane z trudnymi i długotrwałymi procedurami udzielania kredytów, niemożność udzielania kredytów ratalnych oraz trudny dostęp do kredytów hipotecznych. Rynek nieruchomości stanie w miejscu, ponieważ brak możliwości zaciągania kredytów hipotecznych, to również brak zainteresowania kupnem nieruchomości przez inwestorów prywatnych. Jednak media kłamią. Komisja Nadzoru Finansowego wcale nie chce źle. Ma na celu jedynie ograniczenie nadmiernej hojności niektórych banków i zbyt dużego popytu ludności na pożyczanie pieniędzy. Brak wiedzy na temat wykorzystują deweloperzy, którzy nagłaśniają, aby brać kredyt na zakup nieruchomości, bo po wprowadzeniu Rekomendacji S i T nie będzie takiej możliwości. Pamiętać należy, iż są to bzdury i warto dowiadywać się o takich rzeczach z wiarygodnych źródeł.
19.08.2010. 07:42
Jak wynika z najnowszego projektu nowelizacji Rekomendacji S, Komisja Nadzoru Finansowego przymierza się do likwidacji kredytów walutowych. Jest to niezwykły cios dla większości banków, ponieważ kredyty mieszkaniowe w walutach obcych były ostatnio najczęściej zaciąganymi przez klientów. KNF chce wprowadzić ograniczenia dla banków, które w ostatnim czasie udzieliły sporo tego typu kredytów. Chodzi głównie o sytuację, kiedy całe zadłużenie klienta z tytułu kredytu walutowego wynosi już 50 %. Być może nie brzmi to groźnie, jednak w takim przypadku, kilka banków na rynku będzie musiało definitywnie pożegnać się z kredytami w walutach obcych. Według danych podanych przez Narodowy Bank Polski na koniec czerwca br. na 251,4 mld kredytów na nieruchomości 162 mld stanowiły te udzielone w walucie obcej. A więc wynika z tego, iż kredyty walutowe są częściej i chętniej zaciągane przez Polaków. Jest to spowodowane tym, iż kredyty walutowe są bardziej atrakcyjne od złotówkowych. Z projektu nowelizacji niezadowolone są banki,które mają łatwy dostęp do euro czy franków szwajcarskich. Według nich, to rzucanie kłód pod nogi i ingerowanie w wolny rynek. Mogą ucierpieć nie tylko banki, ale i klienci. Przy kredytach walutowych ich zdolność kredytowa kształtuje się lepiej niż w przypadku kredytów złotówkowych. Ponadto nieciekawie może się okazać również na rynku nieruchomości. Trzeba mieć nadzieję, iż KNF zrezygnuje z tak niedorzecznego pomysłu.
18.08.2010. 10:06

Samotni rodzice pragną dać swoim pociechom to, czego w pewnym sensie do tej pory nie doznały, a więc ciepła rodzinnego i własnego kąta. Nie chcąc więcej pomieszkiwać u rodziców, pragną po rozstaniu z małżonkiem od nowa stanąć na swoim. Według GUS-u w 2009 roku 20 % gospodarstw domowych stanowiło rodziny, w których dzieci były wychowywane przez jednego rodzica. Banki nie są zbytnio przychylnie nastawione do tego typu kredytobiorców. Na pewno nie mają szans na tak wysoki kredyt, jak małżeństwo. Przede wszystkim mają niższą zdolność kredytową, gdyż brane są pod uwagę dochody jednego rodzica. Ponadto koszty utrzymania dzieci rozkładają się na jedną osobę i jest to sytuacja również nie korzystna. Ponadto ryzyko utraty pracy i samotnego rodzica jest dużo większe, niż w przypadku małżeńśtwa. W małżeństwie może stracić pracę jedna osoba, a jeśli samotny rodzic straci pracę, to sytuacja nie będzie się kształtowała ciekawie. Na szczęście rząd polski wyszedł z pomocą do tego typu rodzin. Wprowadził w 2006 roku program "rodzina na swoim", który ma na celu udzielanie dopłat do kredytów hipotecznych na zakup mieszkania bądź domu. Oczywiście program nie jest tylko skierowany do samotnie wychowujących dzieci, ale i również do zwykłych małżeństw. Ważne jednak, że samotni rodzice nie zostali pominięci.
17.08.2010. 10:28

Procedura pozyskania kredytu hipotecznego przy prowadzeniu własnej działalności gospodarczej jest niezwykle skomplikowana. Najbardziej czasochłonne jest badanie zdolności kredytowej podmiotu gospodarczego. Banki biorą pod uwagę wówczas nie tylko osiągane przychody, ale i również inne aspekty. Standardowo wymagana jest informacja o długości prowadzenia działalności gospodarczej. Banki z reguły wymagają 6 lub 12 miesięcy. Są i takie, które nie udzielą kredytu, jeśli działalność nie była prowadzona przez co najmniej 24 miesiące. Następnie banki biorą pod uwagę sposób rozliczania się z Urzędem Skarbowym. A więc czy jest to karta podatkowa, czy ryczałt, czy też opodatkowanie na zasadach ogólnych. Najczęściej spotyka się z firmami, które stosują podatkową księgę przychodów i rozchodów. W takich przypadkach bank bierze pod uwagę dochody z ostatnich 12 miesięc, wylicza średnią i wyliczoną wartość przyjmuje do obliczania zdolności. Oczywiście w większości do obliczeń brany jest dochód netto, dlatego też ważną informacją jest, czy jednostka gospodarcza płaci podatek liniowy czy progresywny. Sporo banków zwraca również uwagę na stabilność dochodów, a więc czy utrzymują się one co miesięcznie mniej więcej na tym samym poziomie. Przyjmuje się rozbieżności nie większe niż 30 %. Ponadto przedsiębiorca zobligowany jest dostarczyć bankowi zaśwadczenie z Urzędu Skarbowego oraz ZUS-u o nie zaleganiu z płatnościami - po to, aby dowiedzieć się, czy klient terminowo spłaca zobowiązania wobec tych jednostek. Jak więc widać, przedsiębiorcy muszą pokonać wiele przeszkód, aby otrzymać kredyt hipoteczny.
17.08.2010. 08:13

Składając w banku wniosek o kredyt, należy spodziewać się, iż bank będzie chciał zbadać zdolność kredytową klienta. Zdolność kredytowa jest zdolnością klienta do spłaty kredytu w wymaganym przez bank terminie wraz z odsetkami. Prostym sposobem jej wyliczenia jest skorzystanie z kalkulatora zdolności kredytowej. Są one dostępne na wielu serwisach internetowych. Należy wpisać dane o dochodach, posiadanym zobowiązaniu oraz kwocie kredytu i okresie kredytowania, a to proste urządzenie wyliczy, czy stać nas na kredyt, czy też nie. Oczywiście jest to symulacja, a właściwej oceny dokona bank. Procedury badania zdolności kredytowej w wielu bankach są niemalże identyczne, jednak końcowa ocena dokonywana w różnoraki sposób. Może się okazać, iż w jednym banku będziemy mieli zdolność, a w drugim już nie. Wszystko zależy od rodzaju instytucji finansowej i ludzi w niej pracujących. Badanie zdolności zwykle składa się z trzech etapów: kredytowej analizy ilościowej, analizy jakościowej oraz analizy punktowej. Warto pamiętać, iż zdolność można znacznie poprawić. Wszystko zależy od posiadanych przez nas zobowiązań. Można je spłacić wcześniej, aby pozbyć się obciążeń. Jeśli posiadamy karty kredytowe i limity na rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych, również należałoby je zlikwidować. Inną metodą jest kupno dodatkowych produktów w banku, w którym staramy się o kredyt, na przykład założenie w nim rachunku osobistego.
14.08.2010. 06:48

Starania o kredyt samochodowy z pewnością należy zacząć od zajrzenia na stronę internetową banku, w którym posiadamy rachunek osobisty. Być może bank udzieli nam kredytu samochodowego na warunkach preferencyjnych. Są banki, które dzielą oferty dla klientów własnych i obcych. Jest to dość częsta praktyka. Jeśli nie posiadamy rachunku bankowego, to dobrze jest zajrzeć na serwis internetowy, w którym można przejrzeć oferty kilku banków jednocześnie i wybrać najlepszą. Aby upewnić się, który kredyt byłby najlepszy, można wykonać symulację w celu obliczenia rat kredytu i wysokości odsetek na poszczególne miesiące wykorzystując do tego celu kalkulator kredytowy. Kalkulatory są powszechnie dostępne i można z nich skorzystać całkowicie za darmo. Kolejną ważną sprawą jest wkład własny - większość banków go nie wymaga, ale warto go posiadać. Można uzyskać wówczas niższe oprocentowanie kredytu, ale są też inne plusy - brak konieczności dokumentowania osiąganych dochodów. Wystarczy słowne oświadczenie. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie posiadają stałego zatrudnienia lub prowadza działalność gospodarczą i mają problemy z udokumentowaniem swoich dochodów. Przy wyborze kredytu, należy zorientować się, ja będą się kształtowały dodatkowe koszty. Atutem jest możliwość wliczenia pierwszej składki ubezpieczenia samochodu do kredytu, które w pierwszym roku jest niezwykle drogie. Po przeanalizowaniu wszystkich czynników, można zaciągać kredyt.
14.08.2010. 06:33

Rekomendacja S II została wprowadzona w życie w lipcu 2009 r. przez Komisję Nadzoru Finansowego w związku ze spreadem walutowym towarzyszącym kredytom hipotecznym w walutach obcych. Otóż spread walutowy stanowi różnicę pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży waluty. Pierwszy kurs stosowany jest przy wypłacie kredytu, a drugi przy spłacie rat kredytowych. W tym momencie powstaje różnica, która oczywiście stanwoi dochód dla banku, a dla kredytobiorcy kolejny dodatkowy koszt, który zawyża kwotę kredytu. Sprawą spreadu postanowiła się więc zając Komisja Nadzoru Finansowego wprowadzając w życie Rekomendację S II. Otóż umożliwia ona podjęcie przez właściela kredytu w walucie obcej o sposobie spłaty rat. Klient może odgórnie przyjąć zasadę banku i spłacać raty w złotówkach i zgodzić się na spread, bądź spłacać raty we własnym zakresie, w walucie obcej. Oczywiście wiąże się to z samodzielnym kupnem waluty w kantorze, a następnie spłatą raty, co dla niektórych może się okazać kłopotliwe. Uwolnienie się od kursu ustalanego przez bank jest bardzo kuszącą ofertą, ale czy warto się na nią decydować? Może się okazać, iż zwiększony popyt na walutę obcą, np. na franka szwajcarskiego spowoduje, iż kantory będą podwyższać swoją marżę. Może się okazać również, iż waluty w pewnym momencie zabraknie, czy też kredytobiorca będzie musiał myśleć o kupnie waluty nawet podczas urlopu. Decyzja należy do klienta.
12.08.2010. 10:59